Historia naszego domku na prerii

Louis Miller 20-10-2023
Louis Miller

Dawno, dawno temu był sobie dom.

Mały domek na prerii.

Narodził się w 1918 roku, jako marzenie osadnika, zbudowany, aby schronić rosnącą rodzinę przed trudnymi warunkami na równinach.

W ciągu ostatnich 98 lat wiele się wydarzyło.

Uderzenia piorunów, oślepiające burze śnieżne, plaga grzechotników, pożar sklepu, tornada, zamieć z '49 roku i nieustający wiatr.

Wiele rodzin przyjeżdżało i wyjeżdżało po opuszczeniu pierwotnej rodziny. Byli tacy, którzy kochali małą zagrodę i ostrożnie sadzili bzy i wiąz syberyjski w rzędach za domem, aby chronić go przed dudniącymi zachodnimi wiatrami. Hodowali owce i bydło, a jajka świecowali w małej ręcznie wykopanej piwnicy. Każdej wiosny samotny tulipan wciąż można znaleźć na środku podwórka, gdziegdzie kiedyś stały ich klomby.

Jednak wraz z upływem lat i ciągłymi zmianami właścicieli, zagroda powoli popadała w ruinę i zaczęła tracić swój blask.

Linie ogrodzenia rozpadły się, budynki gospodarcze zwietrzały i powoli się rozpadały, wiatrak na szczycie oryginalnej studni został zburzony. Na podwórkach i pastwiskach wykopano dziury, próbując zakopać stale gromadzące się śmieci, a w najgorszych latach żył mały koń. wewnątrz dom.

Sklep i stodoła były do pasa zawalone rupieciami. Na tylnym pastwisku stała pralka. Starannie posadzone drzewa wypełniały tylne podwórko połamanymi kończynami, które starzały się, łamały i umierały. Kawałki ubrań, dywanów i różnych śmieci zdawały się wyrastać z prerii, gdy wiatr nawiewał ziemię z pospiesznie wypełnionych dołów. Nikt nie chciał mieszkać w takiej rozpadającej się chacie, więc stała.Puste przez kilka lat, aż do...

Pewnego dnia ci szaleni ludzie weszli na teren posiadłości.

To my (dawno temu).

Ludzie próbowali odwieść nas od zakupu - mówili nam, że jesteśmy szaleńcami. I kiedy patrzę wstecz na niektóre zdjęcia, widzę ich rację. Dom był mały, budynki gospodarcze były zdemolowane, linie ogrodzenia zniszczone, a do najbliższego sklepu spożywczego było wiele kilometrów. Ale byliśmy zaślepieni potencjałem i nie słyszeliśmy szepczących nam do ucha przeciwników. Poza tym byliśmy nowożeńcami z dzieckiem.Determinacja, by żyć w ramach naszych środków i budżetu, a wybór niewielkiego domu o powierzchni 900 stóp kwadratowych oznaczał, że dwoje byłych dzieciaków z miasta mogło sobie pozwolić na stanie się dumnymi właścicielami 67 akrów. 67 wspaniałych akrów.

Od dnia, w którym podpisaliśmy nasze nazwiska na kropkowanej linii, ten dom był dla mnie czymś więcej niż "tylko domem startowym". Jako ktoś, kto modlił się i pragnął wiejskiego życia od trzeciego roku życia, zakup tej nieruchomości był realizacją tęsknoty, która jest we mnie tak głęboko zakorzeniona, że mogę ją opisać jako nic innego jak boskie natchnienie. Może to zabrzmieć dziwnie, ale mam połączenie duszy z tymziemia.

W ciągu ostatnich 8 lat, Prairie Husband i ja staliśmy się uosobieniem "potu", ale była to praca z miłości. Odnowiliśmy każdy centymetr tego miejsca (linie ogrodzeń, ogrody, pastwiska, architektura krajobrazu, rzędy drzew, siding, dachy, budynki gospodarcze, zagrody, można wymieniać bez końca...), Z WYJĄTKIEM domu.

Dobrą wiadomością było to, że poprzedni właściciel wypatroszył całe wnętrze małego domku , Złą wiadomością było to, że miał styl "klasy budowlanej", więc dom niestety stracił wiele ze swojego pierwotnego charakteru i skończył raczej nijak i bez uroku. (witaj żółty plastikowy siding...) Ale był czysty i nadawał się do zamieszkania i działał dobrze przez jakiś czas, gdy pracowaliśmy nad naszymi projektami zewnętrznymi.

Ale potem zaczęły pojawiać się dzieci, nasz domowy biznes się rozrósł, a mały domek na prerii o powierzchni 900 stóp kwadratowych nagle stał się NAPRAWDĘ MAŁY.

I wiedzieliśmy, że nadszedł czas, aby ostatni element 100-letniego odrodzenia zagrody znalazł się na swoim miejscu. Nadszedł czas, aby dodać.

*gulp*

Przemeblowanie było brutalne. Możesz przeczytać wszystko o naszym procesie planowania/demo/budowy w tym poście. Zburzyliśmy kilka pokoi w trakcie tego procesu, więc nasz malutki domek stał się jeszcze mniejszy na jakiś czas, a my znaleźliśmy się jedząc/żyjąc/szkoląc/relaksując się tylko w jednym pokoju przez wiele, wiele miesięcy. Niejednokrotnie Prairie Husband musiał mnie odciągnąć od krawędzi, kiedy byłam pewna, że po prostu nie zniosę chaosu przez jeden raz.Ale wszystkie sezony się kończą i alleluja, ten już się skończył.

Wiem, że wielu z was czekało na to od dłuższego czasu, ponieważ od miesięcy wrzucam sneak peek'i na Facebooka i Instagrama. Czy jest całkowicie ukończony? Cóż, nie. (Czy kiedykolwiek będzie? Prawdopodobnie nie). Ale nie każę ci dłużej czekać.

Tak więc bez zbędnych ceregieli przedstawiam wam: zaniedbany i zapomniany mały domek na prerii, który stał się nowy.

Historia naszego domku na prerii (na zdjęciach)

Na zewnątrz:

Ujęcie z lata 2008 roku, zaraz po zakupie nieruchomości. Płócienne krzesło kempingowe nadaje super klasy - nie sądzisz? 😉

Wiosna 2015 - zburzyliśmy jadalnię i "pralnię" z tyłu domu i przygotowaliśmy się do wykopania gigantycznej dziury z tyłu, gdzie miał powstać nowy dodatek.

Kiedy zerwaliśmy piękny plastikowy żółty siding, odkryliśmy, że wiele desek pod spodem było zgniłych, a izolacja prawie nie istniała. Musieliśmy więc zrobić objazd i wymienić deski oraz zainstalować izolowane panele, zanim mogliśmy przystąpić do nowego sidingu.

Ale tak właśnie wyglądamy teraz:

Zostało nam jeszcze trochę bocznicy do dokończenia z jednej strony i muszę pomalować jeszcze jedne białe drzwi, ale myślę, że to całkiem niezła transformacja.

Miesiącami zastanawialiśmy się nad wyborem bocznicy, ale w końcu zdecydowaliśmy się na cedrową boazerię ze stalową boazerią. Boazeria z czasem naturalnie rdzewieje, a ja uwielbiam jej industrialny/rustykalny charakter. Poza tym nie mogę jej skrzywdzić wyrywaczem chwastów.

To samo drzewo - około 7 lat później (i nie, drzewa NIE rosną szybko tutaj w Wyoming...).

Wewnątrz:

Stara jadalnia/nowa pralnia:

To była nasza stara jadalnia, czyli jadalniana "szafa". Okno dodaliśmy w 2014 roku, ale nawet wtedy nadal było to niewygodnie małe pomieszczenie. Sufity były krótkie i krzywe, a nawet mały stół jadalny i zestaw krzeseł ledwo by się zmieściły. Zabawianie gości było super-duper przytulne. Ahem.

Aby fundamenty nowej dobudówki zmieściły się na tyłach domu, musieliśmy całkowicie rozebrać to pomieszczenie. Odbudowaliśmy je jednak na oryginalnym miejscu (na nowym fundamencie, z prostymi ścianami i sufitami...), przenieśliśmy drzwi i przekształciliśmy je w nową pralnię.

Trudno uwierzyć, że to ta sama przestrzeń, co?

Trochę zaszalałem z dziwacznymi dodatkami do pralni, więc napisałem cały post ze wszystkimi soczystymi szczegółami. Możesz to wszystko znaleźć ( wraz z nazwą mojej "głowy jałówki" ) w moim poście o pralni w wiejskim domu.

Zobacz też: Przepis na domowy bulion wołowy

Kuchnia:

Tak wyglądała kuchnia zaraz po zakupie mieszkania. Dębowe szafki klasy budowlanej, brak zmywarki i bardzo ograniczona przestrzeń na blacie. (Przy okazji - mój styl dekorowania znacznie się zmienił od tego czasu... dzięki Bogu).

Zobacz też: Ponad 15 alternatyw dla papieru do pakowania

W 2012 roku wpadłem na szalony pomysł, aby pomalować te szafki klasy budowlanej na biało (do tego czasu zainstalowaliśmy również wyspę, zmywarkę i przenieśliśmy zlew).

Przez długi czas uwielbiałam biały styl - wydawał mi się przewiewny i rześki. A potem urodziłam Prairie Boya i nagle moje białe szafki nie były już takie białe (...). dzieciak jest chodzącą kulą lepkości ), a tanie szafki również zaczęły się rozpadać.

Na szczęście kuchnia znajdowała się na granicy starego i nowego domu, więc i tak trzeba było ją przerobić. Kiedy przebudowa "wyschła", rozebraliśmy też kuchnię. Zabawne czasy.

Jak to często bywa w starych domach, podłoga w kuchni była dość obwisła. W rzeczywistości tak obwisła, że prawdopodobnie nie moglibyśmy położyć nowej drewnianej podłogi bez większych problemów. Na szczęście Prairie Husband jest niezwykle zręczny i był w stanie podnieść dom i zbudować dodatkowe wsparcie w starożytnej piwnicy pod spodem. To była co najmniej przygoda. Ale teraz nasza nowa podłoga jest tak równa, jak można się spodziewać98-letni dom.

Jestem prawie pewien, że istnieje jakaś zasada, która mówi, że domy wiejskie *muszą* mieć pomalowane na biało szafki, ale nigdy nie byłem zbyt dobry w przestrzeganiu zasad, więc zamiast tego zdecydowałem się na rustykalną hikorę (częściowo dlatego, że już zrobiłem białą rzecz, a częściowo dlatego, że nie mogłem już znieść brudu...).

Mówiąc o stylach dekoracji, nie mam pojęcia, jaki jest mój... Gdybym miała go opisać, nazwałabym go eklektyczno-rustykalnym-farmhouse'owym-vintage-zachodnio-industrialnym. Co powiesz na taką klasyfikację? Chociaż podobają mi się niektóre aspekty całkowicie białego stylu wiejskiego, nadal pragnę wielu bogatych, naturalnych odcieni i tekstur. Uwielbiam zardzewiały metal, skórę, skórę bydlęcą, bogato usłojone drewno i naturalne elementy. Tak bardzo, jak to tylko możliwe.Uwielbiam oglądać białe domy wiejskie na Pintereście, ale wiedziałam, że użycie tak dużej ilości bieli w moim wystroju po prostu by do mnie nie pasowało. Ponadto chciałam, aby mój dom miał wyjątkowy charakter Wyoming (więcej na ten temat za chwilę).

Nie kupiłabym tego wypełniacza do garnków nad kuchenką, gdyby nie Prairie Husband, ale na pewno cieszę się, że mnie na to namówił - uwielbiam tę rzecz. Super przydatny również do napełniania garnków do konserw.

Moim pierwszym wyborem na blat był klocek rzeźnicki, ale biorąc pod uwagę, jak bardzo jestem niechlujny w kuchni, zdecydowałem, że rozsądniej będzie wybrać materiał, który nie wymaga tak częstej konserwacji. Zdecydowaliśmy się na szary kwarc z "pękniętą" krawędzią i jak dotąd bardzo mi się podoba. Ma prawie betonowy wygląd i jest super wytrzymały.

Poprosiłem o otwarte półki specjalnie jako miejsce do przechowywania niektórych suchych składników i domowych konserw. Nie przepadam za "bibelotami", ale uwielbiam używać funkcjonalnych przedmiotów jako dekoracji.

Salon:

Nasz stary salon był boleśnie niewygodny i był to jeden z głównych powodów, dla których musieliśmy zbudować dobudówkę. Było to małe pudełko z niewygodnym rozmieszczeniem mebli, co sprawiało, że przyjmowanie gości było prawie niemożliwe. (Zobacz zdjęcia poniżej) Zamiast tego zdecydowaliśmy się przekształcić go w przestrzeń biurową i zbudować przestronny salon w dobudówce.

Drewniane podłogi były koniecznością w naszym nowym salonie, ponieważ zbyt długo miałam do czynienia z dywanem. Wiedzieliśmy, że chcemy mieć otwarty pokój z wysokimi sufitami i dużą ilością naturalnego światła oraz miejscami do siedzenia dla gości. Chciałam, aby ten pokój miał odważny, vintage wygląd Wyoming i uwielbiam to, jak udało nam się włączyć elementy naszego stylu do niektórych wykończeń, aby to osiągnąć.

Szczególnie podoba mi się wykończenie okien - postarzaliśmy sosnowe deski 2 × 6 za pomocą noża, młotków i łańcuchów, a następnie zabarwiliśmy je na ciemnobrązowy kolor. Prairie Husband dodał duże czarne śruby dla dodatkowego rustykalnego akcentu, a rezultat jest oszałamiający. Żadnych zasłon dla tych dzieci.

Bardzo zależało mi na wyższym wykończeniu listwy przypodłogowej (aby naśladować to, co widziałem w starszych domach), więc ponownie użyliśmy sosny 2 × 6, ale tym razem z górną krawędzią frezowaną i bejcowaną, aby pasowała również do okien i drzwi.

Mąż z prerii zbudował na zamówienie przesuwane drzwi do stodoły, aby ukryć telewizor. Wiem, jestem dość rozpieszczona.

Przenieśliśmy nasz piec na drewno ze starego salonu do nowego pokoju, ale zamiast sztucznego kamienia, którego używaliśmy wcześniej, wyłożyliśmy obramowanie pieca resztkami stali z zewnętrznej boazerii i użyliśmy szarej kostki brukowej jako podstawy.

Uwielbiam tę ścianę - drzwi zostały odzyskane z naszej stodoły, kiedy ją przebudowywaliśmy, wierzchowiec antylopy pochodzi z jednego z polowań Prairie Husband, a lina to prawdziwa surowa skóra reata To był mój pradziadek. Uwielbiam dekoracje z historią.

A potem mamy wiatrak... Jeśli śledzisz mnie na Instagramie, to prawdopodobnie już widziałeś ten wiatrak i prawdopodobnie na zawsze będę znana jako szalona wiatrakowa dama z jego powodu, ale nie obchodzi mnie to. To absolutna perfekcja. Został hojnie "podarowany" ze stosu śmieci jednego z rancz przy drodze.

Wisi nad ścianą klatki schodowej, która prowadzi w dół do piwnicy. Pół ściany jest pokryte resztkami drewna wiatrochronnego, które mieliśmy w stosie śmieci.

Stary salon/biuro

To był nasz malutki salon, około 2008 roku. ( Czyż to bordowe krzesło nie jest piękne? ) Dywan wyglądał wtedy przyzwoicie, ale nie wyglądał już tak dobrze, gdy wyciągnęliśmy go 8 lat później. Pozwólcie, że udzielę niezamówionej rady: jeśli rozważacie umieszczenie dywanu w swoim domu- nie.

Nie wiedziałem, że oryginalne podłogi z twardego drewna czekają na mnie pod tym nakrapianym berberysem...

To było dzień lub dwa po tym, jak odkryliśmy naszą drewnianą podłogę, przed jej przemalowaniem. Zdecydowanie nie była piękna i błyszcząca, kiedy początkowo zerwaliśmy dywan, ale wiedziałem, że pod zadrapaniami i zaschniętą farbą musi być coś wartego uratowania.

Okazało się, że miałem rację.

Wycieczka do miasta po szlifierkę bębnową, warstwa bejcy i dwie warstwy uszczelniacza później, byliśmy w biznesie! Gdyby tylko te podłogi mogły mówić...

Nie mogliśmy znaleźć żadnego biurka, które by nam się podobało, więc Prairie Husband (czy wspominałam już, jak bardzo jest zręczny?) zbudował niestandardowe biurko ścienne wykonane z surowych desek wiatrochronnych. Strugał je, łączył, szlifował i wcierał kilka warstw oleju tungowego, aż wyglądało tak:

Całkiem nieźle, co?

Uwielbiam industrialny wygląd rur, więc wsporniki są wykonane ze zwykłej rury pomalowanej na czarno. Do tego oczywiście pasują otwarte półki.

Prowadzę domową działalność gospodarczą od 2011 roku i po raz pierwszy mam rzeczywistą przestrzeń biurową.

Wystrój i detale w tym miejscu są nadal w toku, ale wszystko układa się w całość. I uwielbiam nie mieć laptopa i planera na środku mojego kuchennego miejsca pracy...

Nowy apartament główny

Nasza stara główna sypialnia była typową, malutką sypialnią w starym domu - nic specjalnego - więc oddaliśmy nasz stary pokój Prairie Kids i zbudowaliśmy nowy główny apartament z boku nowego salonu.

Jest przestronny i przestronny - co jest dużą poprawą w porównaniu z naszym drugim pokojem.

Pierwotnie chcieliśmy zastosować podstawową wkładkę prysznicową w głównej łazience, ale wyglądało to zbyt.... nowocześnie. Wybraliśmy więc zwietrzałe płytki o wyglądzie drewna na wannę i prysznic. Jedynym problemem było to, że Prairie Husband musiał zbudować całą podstawę prysznica i otoczenie od zera. Czy wspominałem już, że jest całkiem zręczny? Gdybym ja miał to zrobić, woda przeciekałaby przez podłogę do piwnicy, ale wykonał niesamowitą robotę.

Płytka żwirowa dopełnia naturalny wygląd. ( To zdjęcie jest przed zamontowaniem szklanych drzwi) Trochę mnie przeraża, ile pracy włożyliśmy w to, by wyglądało, jakbyś brał prysznic na zewnątrz za starym drewnianym parawanem, ale myślę, że jest bajecznie 😉.

Uwielbiam staroświecki wygląd miedzianych umywalek, a także przeszukaliśmy nasz stos złomu, aby znaleźć stare kawałki zwietrzałego drewna, aby uzupełnić lustro, wieszak na ręczniki i wykończenie płytek.

Ten krzak bzu znajduje się tuż obok oryginalnej studni i cysterny; pod jego gałęziami wciąż tkwi stary, zepsuty podnośnik pompy. Przechodzę obok niego codziennie w drodze do stodoły i każdego roku, gdy kwitnie wiosną, wsuwam twarz głęboko w fioletowe kwiaty, wdycham i składam cichy ukłon pokoleniom osadników, którzy kochali ten mały kawałek ziemi przed nami.Mam nadzieję, że spodoba im się to, co zrobiliśmy z tym miejscem.

Źródła:

  • Podłogi drewniane Handscraped Tobacco Road Acacia od Lumber Liquidators (jest to lite drewno, nie laminat)
  • Okucia do drzwi : artisanhardware.com
  • Poszewki na poduszki Windmill i Scottish Highlander: society6.com
  • Główny kolor farby: Westhighland White by Sherwin Williams
  • Kolor farby biurowej: Lovely Bluff by Valspar
  • Trim/Door Stain: Jacobean by Minwax
  • Lampy wiszące do kuchni: Barn Light Electric
  • Żyrandol do jadalni: Decorsteals.com
  • Stół i krzesła do jadalni: Amerykański magazyn mebli
  • Wentylatory sufitowe o wyglądzie przemysłowym Home Depot
  • Zlewozmywak gospodarczy z młotkowanej miedzi: Sinkology
  • Miedziane umywalki w łazience: Sinkology

Louis Miller

Jeremy Cruz jest zapalonym blogerem i zapalonym dekoratorem wnętrz, pochodzącym z malowniczej wsi Nowej Anglii. Z silnym zamiłowaniem do rustykalnego uroku, blog Jeremy'ego jest rajem dla tych, którzy marzą o sprowadzeniu spokoju wiejskiego życia do swoich domów. Jego zamiłowanie do kolekcjonowania dzbanów, zwłaszcza tych cenionych przez wykwalifikowanych kamieniarzy, takich jak Louis Miller, jest widoczne w jego urzekających postach, które bez wysiłku łączą kunszt i estetykę wiejskiego domu. Głębokie uznanie Jeremy'ego dla prostego, ale głębokiego piękna natury i rękodzieła znajduje odzwierciedlenie w jego wyjątkowym stylu pisania. Poprzez swojego bloga aspiruje do inspirowania czytelników do tworzenia własnych sanktuariów, pełnych zwierząt gospodarskich i starannie dobranych kolekcji, które wywołują poczucie spokoju i nostalgii. Z każdym postem Jeremy stara się uwolnić potencjał w każdym domu, przekształcając zwykłe przestrzenie w niezwykłe rekolekcje, które celebrują piękno przeszłości, jednocześnie obejmując wygody teraźniejszości.